-
Piątek, 30 września 2011
-
Śniło mi się, że miałam prowadzić TzG zamiast Urbańskiej. I że miałam prywatnego stalkera.
-
-
Poniedziałek, 26 września 2011
-
Miałam dzisiaj okazję karmić swojego syna w żłobku. Po inspekcji żłobkowej porcji, stwierdzam, że moje młodsze dziecko w domu jest po prostu głodne.
-
Helen Doron nie jest na moje nerwy.
-
[klubmamuski.pl](s) Ostatnio dostałam zaproszenie do. Klub MAMUŚKI. No, niestety - nie czuję się, k*^$a mamuśką!
-
-
Sobota, 24 września 2011
-
[^cornacchia] ... wieźć spod Opola do domu ;)
-
Moi rodzice pojechali dzisiaj na wesele. Na 15, do Wisły. O 14:30 odbierałam ich od mechanika. Na szczęście zjechali lawetą z autostrady, nie musiałam ich ...
-
-
Środa, 21 września 2011
-
[^cornacchia] Co przypomina mi, że i ja powinnam keepać kciuki :)
-
Co teraz "Keeping Faith" czy "My sister's keeper"? I tu keepują i tam ;)
-
Przeczytałam "Salem Falls". Dochodzę do wniosku, że moja bierna znajomość. angielskiego jest celująca.
-
Mam datę powrotu do PRacy. Aaaaale napięcie :)
-
-
Wtorek, 20 września 2011
-
[^kamizelka] Publikuj na fejsie!
-
Kolejny dzień w żłobku. Codziennie rano chłopiec kaszle dwa razy. I nie wiem, co to....
-
-
Poniedziałek, 19 września 2011
-
Ale fajną książkę czytam. Choć sporo słów nieznanych. Słowniki w dłoń. Choć maypole to tak wytłumaczyli...
-
[pudelek.pl](s) O, widzieliśmy gości :) Akurat obgadywaliśmy z mężem panny, że wyglądają jak z wiejskiego wesela :D
-
Hakuna matata, za pięć dni wypłata, śpiewa mi mąż ;)
-
Mam w garści PODPISANE wypowiedzenie! Hurrra!
-
-
Czwartek, 15 września 2011
-
Nie mam komputera, idę czytać ;)
-
Mam synka w domu, próbujemy usnąć. W sensie, że on próbuje.
-
Drugi dzień w żłobku. Pustka w domu.
-
Trochę długie, ale świetne!
#Białystok
-
-
Środa, 14 września 2011
-
TVN24 mnie rozwala.
-
Zrobiłam małże o zapachu małży.
-
[^kakunia] Wczoraj przeczytałam całe "Poczytaj mi mamo", a dzisiaj chyba 7 rozdziałów Filonka. Książki mi się kończą ;)
-
[^cornacchia] Jak tak dalej pójdzie, dojdziemy do Hobbita.
-
Hasło 20 minut dziennie, codziennie, nie pasuje do naszego domu. Po 45 minutach udaje mi się uwolnić od czytania ;)
-
Młody tak się zmęczył tym żłobkiem, że właśnie wstał.
-
Pierwszy dzień w żłobku przeżyty. I matka przeżyła i dziecko.
-
No nie umiem znaleźć sobie miejsca.
-
Tak a propos notki o koleżankach - gdy wracałam ze żłobka, spotkałam Si ;) Czyżby odprowadzała starszą córkę do szkoły? Hmmm
-
Nie wiem, co ze sobą zrobić (tak, wiem - skończyć kawę i umyć okna)
-
Mój synek poszedł bez szemrania do tego żłobka. Pomachał mi jeszcze. A mi dziwnie, dziwnie, dziwnie.
-
O raju, zaczynają nam się trzecie ciąże wśród znajomych.
-
Nie mam w domu ani jednego dziecka. Ale głuuuupio.
-
-
Wtorek, 13 września 2011
-
Jutro do żłoba. Aaaaa.
-
Miałam nie pić...
-
Myślałam, że płacę z allgero to takie fajne coś. I co? Kasa wyszła z mojego konta, ale już nie doszła do sprzedającego. I gdzie ona jest? W payu utknęła? Wrrrr
-
Dziewczynka zaliczyła już dwa upadki z rowerem. Tak, siedziała przypięta w foteliku, hamax daje radę, nawet nie się nie uderzyła.
-
[^cornacchia] krzywi się małżonek ;)
-
Na lunch umówiłam się z mężem w centrum handlowym. Przy okazji - uzupełnienie korpo-szafy. Mierzę, mierzę, ubieram swój ciuch "eee, to by mogło być mniejsze"...
-
Złożyłam wypowiedzenie. W skrzynce pocztowej w domu znalazłam list, że dają mi podwyżkę ;)
-
-
Poniedziałek, 12 września 2011
-
Idę reading. W końcu jakaś książka, że nie myślę "ale ci Amerykanie prostacko piszą". Teraz myślę "gdzie mój słownik?"
-
Napisałam. No to jeszcze raz. Specjalnie dla ^kamizelka - nostalgicznie i długo :)
-
No to jeszcze raz. Do zobaczenia za godzinę. Albo po łebkach napiszę teraz. Nożżżżż!
-
Gówno, miała być notka. Coś kliknęłam i mam to, co napisałam wczoraj. Aaaaaa!
-